Tak wiem dawno nie było tutaj żadnego postu, ale zwalę winę na początek roku. Chodzimy do szkoły już prawie miesiąc, a nauczyciele już pewnie zdążyli zapowiedzieć Wam, tak jak mi, tysiąc kartkówek, sprawdzianów itd. Po wakacjach zostały już tylko wspomnienia... No ale po to dodaję ten post, żeby sobie przypomnieć, jakie to były fajne czasy bez zadań domowych i wstawania do szkoły na 8.00.
A więc te wakacje uważam za bardzo udane. Na samym początku pojechałam do Austrii. Jejuśku!!!! Jak tam pięknie. Byłam w Austrii zimą i bardzo mi się podobało, ale zobaczyć to państwo latem to całkiem co innego. Chodziłam głównie po górach i jeździłam na rowerze.

Potem pojechałam nad morze do Mrzeżyna i było bardzo fajnie. Bałtyk najlepszy! Akurat mi się poszczęściło bo trafiłam na ciepłe prądy, a jak się kąpałam o 23 to morze było cieplejsze niż w dzień.
Po morzu przyszedł czas na obóz sportowy do Muszyny. Byłam tam już trzeci raz, ale ani razu mi się nie nudziło. W tym roku było najlepiej. Świetni ludzie z zeszłego roku i nowi też doszli, super kadra, atrakcje. To, co tam się co roku dzieje jest nie do opisania. Polecam każdemu takie obozy, ponieważ mega zbliżają i można świetnie się na nich bawić! Paintball, nocne wyprawy, tenis ziemny codziennie, siedzenie w pokoju do późna, rozruch poranny i piosenki, które pozostają na zawsze w naszych sercach. Przeżyć coś tak wspaniałego życzyłabym nawet największemu wrogowi. Najlepszy obóz na jakim kiedykolwiek byłam!!!
No i już ostatnia taka jedna z ważniejszych rzeczy, które zrobiłam to wyjazd na Festiwal Kolorów, na którym spotkałam się z osobami poznanymi właśnie na obozie. Bardzo się ucieszyłam, kiedy dowiedziałam się, że oni też tam będą. Na festiwalu było kolorowo. Ludzie przychodzili tam całymi rodzinami! Ten dzień również bardzo dobrze wspominam. Jeśli nie masz co robić pojedź właśnie tam! Masa energii, świetna zabawa i niezapomniane emocje!
Także podsumowując wakacje bardzo mi się udało! Poznałam dużo nowych, fajnych osób. Oby następne wakacje również były pełne takich atrakcji!
Pozdrawiam, Zuzol
PS: Byłam jeszcze na Zlocie Nocnych Łowców w Poznaniu, ale o tym opowiem w osobnym poście.

















